piątek, 24 września 2010

Procedury

Droga do społeczeństwa obywatelskiego długa i wyboista. Niby wszystko proste; szast, prast, 15 osób, stosowne podpisy, statut, lista obecności i wniosek o rejestrację stowarzyszenia gotowy. Jeszcze tylko wpis w KRS, konto bankowe i można działać. Ale gdzie w tym wszystkim Bardzo Ważny Urzędnik?
Jest, znalazło się dla niego miejsce! Tak w ogóle to chyba nie musi znać prawa. Bo ma do tego 14 dni - w trybie nadzorcy - Bardzo Ważnego Urzędnika. BWU musi zaopiniować statut stowarzyszenia i wcale zasada "bez zbędnej zwłoki" nie ma tutaj zastosowania. Chociażby jak w Lublinie. Bardzo Ważny Urzędnik w ślimaczourzędowym trybie opiniował statut "Ruchu Poparcia Palikota - Nowoczesna Polska". Potrzebował na to aż 14 dni. Na 10 minut przed urzędowym terminem, a właściwie tuż przed końcem pracy wydał z siebie wreszcie prawny dokument. Wysłał go do położonego 600 metrów sądu listem zwykłym. W sumie od złożenia dokumentów do sądu minęło: 34  dni, czyli 816 godzin, albo  48960 minut. I wszystko niby zgodnie z prawem, z powagą dla BWU, tylko bez szacunku do sądu, że nie wspomnę o 15 osobach, które w dobrej wierze społeczeństwo obywatelskie chcą budować i tylko dzięki Bardzo Ważnemu Urzędnikowi decyzja o rejestracji stowarzyszenia ciągnie się jak spaghetti.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz